Recenzje

Magia małych słoiczków tylko dla małych piesków?

Już od jakiegoś czasu pokazuje nam się to tu, to tam, apetyczny słoiczek z 4dogs. Musieliśmy sprawdzić, czym to się je 🙂

Co w słoiczku? 

Już od jakiegoś czasu pokazuje nam się to tu, to tam, apetyczny słoiczek z 4dogs. Musieliśmy sprawdzić, czym to się je – ku radości oczywiście czarnego charakteru ekipy DingDoga – psa Yody.

Słoiczki przygotowywane są w Warszawie i szczęśliwcy z Warszawy mogą cieszyć się darmową dostawą pod same drzwi („Dostawa pod sam nos” – jak mówią w 4dogs – brawo za fajne hasło!). Nasze słoiczki przyjechały do nas do lasu w zgrabnym kartoniku, dobrze zapakowane. Tu kolejne brawa dla producenta – słoiczki są zwrotne! No ładnie tak zamerdać świat, choć wygodniej byłoby załadować w plastik i się nie przejmować.

Oooooczywiście, że pyszne! Oczywiście, że zapachy takie, że w naszym wegańskim domu ciut morale spadało, gdy pies wcinał dobrze pamiętane jeszcze przez nasze mózgi zapachy gotowanego mięska i warzyw. I naprawdę jedzenie wygląda tak jak na obrazkach reklamowych, co – jeśli chodzi o ludzkich konsumentów – jest rzadkością.

Zawartość słoiczków przypomina dania dla dzieci i pewnie dzieci mogłyby spokojnie je zjeść, bo wszystkie słoiczki robione są z produktów dopuszczonych do spożycia przez ludzi. Jeśli więc weźmiecie słoik w podróż i będą kłopoty z jedzeniem – możecie skorzystać z psich zapasów 😉

Szczere etykiety mnie przekonują ma maxa z najważniejszymi składnikami w ilościach:

  •   danie „Filet z ryby z cukinią”: 42% dorsza świeżego, 13% cukinii,
  •   danie „Risotto z udźca”: 48% mięsa z udźca indyczego, 24% warzyw,
  •   danie „Sztuka mięsa wołowego”: 48% mięso wołowe,
  •   danie „Paella z kurczakiem i podrobami”: 27% mięso z udźca kurczaka, 13% żołądki kurze,
  •   danie „Gulasz z kurczaka i wołowiny”: 36% batata, 18% mięso z piersi indyka, 18% wołowina, 8% dynia, 7% groszek zielony, 9% wywar z warzyw i mięsa.

Matko! Jakie to musi być dobre w smaku i – przyznacie – pies naprawdę je po królewsku!

Czy to zdrowe?

Każdy oczywiście chce jak najlepiej karmić swojego psa, a każdy producent stara się przekonać, że jego karma jest najlepsza. I gdzieś tam jest prawda (jak prawda czasu i prawda ekranu, haha), a jeszcze gdzieś – możliwości finansowe każdego z nas.

Prawdą jest, że u psa 80% procesu trawienia odbywa się w żołądku. Pies nie przeżuwa, nie rozdrabnia, a jego ślina nie ma enzymów. Co więc i w jakiej formie wrzucimy do żołądka psa – tak go obciążymy. 

Co wrzucamy do psiego żołądka ze słoiczka? Info ze strony 4dogs:

Podajesz psu pokarm skomponowany idealnie do jego potrzeb i wyprodukowany w sposób, który nie pozbawia pożywienia cennych dla zdrowia psa składników.

Receptury naszych dań stworzone zostały przez eksperta z Wydziału Nauki o Zwierzętach Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Specjalista z wydziału Technologii Żywienia SGGW nadzorował natomiast cały proces produkcyjny naszych dań. że wewnątrz słoiczków znajdują się wyłącznie naturalne, pełnowartościowe produkty dopuszczone do spożywania przez ludzi.

W żadnym z nich nie znajdziesz ani śladu konserwantów, barwników ani innych syntetycznych dodatków. Wszystkie psie dania produkowane są ze świeżego mięsa.

Składniki słoiczków trafiają do naszej kuchni prosto od dostawców, nigdy nie są mrożone ani nie leżakują na półce spiżarni. Dajemy gwarancję, że dostarczone dania 4dogs czekały na transport do Ciebie nie dłużej niż 4 dni.

Nasz pies nie miał żadnych sensacji żołądkowych po żadnym słoiczku, żadnych nocnych eskapad czy wstydzie zapachowym, gdy my jedliśmy z nią swój obiad wśród ludzi. Musielibyście widzieć, jak Yoda (adopciak) kręci nosem i obwąchuje, gdy coś ma nowego. W przypadku słoiczków – wszelki jej angielski dystans zniknął – tak szybko jak zawartość słoika.

Kupować nie kupować – oto jest pytanie! 

Słoiczki mają różne ceny regularne, ale ostatnio można kupić wszystkie słoiczki po 9,99 zł za każdy. I to jest spoko cena za zawartość. Tak ten świat jest urządzony i nie ma co dyskutować – jeśli ma być smacznie i zdrowo, to coś trzeba do tego słoika za odpowiednią cenę włożyć, ktoś musi dostać wynagrodzenie za swoją pracę, ktoś za wynajem lokalu, a jeszcze ktoś za to, że danie dowiózł.

Często ludzie o tym zapominają, jakby sami nie kupowali i nie byli nigdy w sklepie, a potem nie gotowali. Gdy ja mijam przy drodze baner „Obiad dwudaniowy za 15 zł” to aż żołądek… podchodzi mi do gardła. Nie ma w tym ekonomii, dlatego też od razu jest strach: „To co w tym jest?!”. W przypadku 4dogs nie ma tego strachu i ręczę za to głową.

Tak wyglądają ceny miesięcznego żywienia przy odpowiedniej wadze psa. Oczywiście opiekunowie małych psów mają mniejszy problem z tym, czy mogą pozwolić sobie na słoiczki. W naszym przypadku i tego, jak dużo wymagamy fizycznie od psa, nie możemy wymagać od 4dogs, by był dla nas opcją żywieniową. Gdyby Yoda była yorkiem czy maltańczykiem, to od słoików byśmy się nie oderwali! Trudno znaleźć jakikolwiek minus w tym jedzeniu, a pies na pewno w zdrowiu przeżyłby wiele lata.

Co więc dla dużych?

Jednak bardzo cieszymy się z poznania 4dogs, bo znaleźliśmy SUPER alternatywę dla niezdrowych past lub puszek, które są dla nas problematyczne czy masła orzechowego (jak to masło – tłuste), które używamy do wszelkich form kongów.

Yoda bardzo źle znosi produkty z puszek. Kiedyś czytałam, że właśnie w puszkach jest jakiś składnik, który przeciwdziała psuciu i niektórzy są na to uczuleni. Nie badałam Yody pod tym kątem, bo to naprawdę zbędne 🙂 – forma „puszka” to dla nas synonim nocnych wędrówek nad jezioro z psem. Tak więc kongowy wsad do tej pory był sporym wyzwaniem.

Dzięki słoiczkom mamy zdrowo, nieobrzydliwie przy preparowaniu konga, nieśmierdząco przy jego rozbrajaniu. No i w końcu w dobrej cenie, bo słoiczek wystarcza na trzy memłacze sesje z kongiem.

Warto też – i my tak pewnie będziemy robić – brać słoiki na wyjazdy/wyprawy. Gdy gdzieś jedziemy i pies ma zaburzony rytm (zapodajemy mu całodzienną wędrówkę) lub jest pobudzony (rodzina z koteczkiem), lub w nowym miejscu (kwestia zwymiotowania na dywan nie jest wtedy naszą prywatną sprawą) warto mu dawać do jedzenia coś pewnego, lekkostrawnego, o znanym i przewidywanym działaniu 🙂 4 dogs = 4 calm 🙂 Smacznego!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Leave a Comment

Your email address will not be published.

You may also like

Read More