DingDogowcy

Jeśli nie znasz – koniecznie poznaj ekipę ZAMERDANYCH!

Witajcie DingDogowcy! Nazywam się Amelia i jestem trenerem psów, bloggerką, a przede wszystkim opiekunką owczarka Donnera i kundelka Eli

Witajcie DingDogowi przyjaciele! Nazywam się Amelia i jestem trenerem psów, bloggerką, a przede wszystkim opiekunką owczarka Donnera i kundelka Eli (o pardon, w jej mniemaniu również owczarka).

Psy towarzyszą mi od piętnastu lat, są nieodłączną częścią mojego życia dając mi odskocznię od szarej rzeczywistości młodego, wykształconego człowieka, próbującego przetrwać w naszym pięknym kraju. Dzięki psom, pochmurne dni stają się całkiem kolorowe, bo życie z nimi to jedna wielka przygoda!

Donner

Donner trafił do mnie jako mała, urocza, puchata kulka z którą miałam zrealizować plany sportowe, których nie udało mi się osiągnąć z pierwszym owczarkiem Budzikiem. Były to przede wszystkim plany dotyczące IPO. Szybko jednak musiałam zweryfikować swoje oczekiwania względem psa, dopasowując je do jego temperamentu i możliwości. I tak skakaliśmy od seminarium do seminarium, od kursu do kursu – próbując rozmaitych sportów, by wreszcie zatrzymać się na dogtrekkingach i canicrossie. Czymś co oboje lubimy i co całkiem nieźle nam wychodzi.

Donner nie jest psem idealnym, w życiu z nim spotykałam (i spotykam się cięgle) z wieloma problemami przede wszystkim na tle zachowań agresywnych. W efekcie czego, zrobiliśmy całkiem sporo przeróżnych kursów i szkoleń aż w końcu trafiliśmy do Centrum Kynologicznego Canid, gdzie nie dość, że wzięliśmy udział w kursie trenerskim i instruktorskim, to jeszcze przebiegły los postanowił dać mi niesamowitą szansę rozwoju jaką jest prowadzenie Warszawskiego Oddziału Canid.

I tak ciężką pracą Donner z dnia na dzień staje się coraz bardziej przyjacielskim psem, choć nigdy nie zapomnę słów jednego z pierwszych pozorantów Donna, że to jest pies, „który jak nie będzie krótko trzymany, to kiedyś mnie zaatakuje”. Cóż… Donn jest rozpieszczony, wyleguje się z nami na kanapie, czasem nawet kradnie kanapki, ale nie wydaje mi się by miał mordercze zamiary wobec kogokolwiek.

Elza

Ela trafiła do nas rok temu. Śmiejemy się, że upatrzyła nas sobie jeszcze zanim się urodziła i wepchnęła do naszej rodziny, tak jak co dzień wpycha się na kolana. Matka Eli była owczarkiem, więc przez pierwsze miesiące łudziliśmy się, że dziewczyna będzie w typie rasy. Stety – niestety wyrósł z niej całkiem uroczy terier, który jest przekonany o tym, że jest owczarkiem naśladując we wszystkim Donnera.

Ela wywróciła nasze życie i życie Donnera do góry nogami. Po pierwsze pokazała mu, że obecność, a nawet bliskość innego psa nie jest niczym strasznym, przez co Donn zaczął się otwierać na inne psy. Okazała się też wspaniałą towarzyszką do zabawy w psie sporty, w których Donner mimo swoich olbrzymich chęci, ale z powodu gabarytów i wrodzonej pierdołowatości jest dość nieporadny.

Z Elą póki co ćwiczymy tylko posłuszeństwo i oczywiście biegamy. Czasami bawimy się we frisbee. Ale największą jej zaletą, poza nieodpartym urokiem, jest jej szacunek do innych psów i ich problemów oraz olbrzymie kompetencje społeczne pomiędzy psami.  Dzięki czemu bardzo często towarzyszy mi również podczas psich spotkań.

Merdajmy świat!

Sam DingDog jest tam niesamowicie bliski. Jego hasło „Merdaj z nami świat” idealnie oddaje charakter bloga, który prowadzę: zamerdani.pl . Co więcej – od dwóch miesięcy prowadzę również grupę „Zamerdane Spotkania”, w której opiekunowie psów mogą umówić się na spotkanie z innymi psiarzami w celu pracy ze swoim psem, nad problemami najczęściej dotyczącymi braku socjalizacji lub stresem wynikającym z obecności innych psów lub po prostu, żeby miło wspólnie spędzić czas.

Możecie złapać nas na DingDogu wyszukując nick: Zamerdani . Ale to nie cała moja psia działalność. W wolnych chwilach piszę artykuły do gazety Dog&Sport, recenzuję psie produkty i gadżety dla opiekunów psów. Relacjonuję wydarzenia lub patronuję psim imprezom, prowadzę wywiady ze znanymi i lubianymi z psiego świata, oraz przyłączam się do różnych pro-zwierzęcych kampanii będących spójnymi z moimi poglądami. Hobbistycznie robię zdjęcia, zazwyczaj moim psom, ale daleko mi do tego by nazwać to fotografią… choćby amatorską.

A jeśli interesują Cię nasze przygody odwiedź koniecznie:

Blog: www.zamerdani.pl

Centrum Kynologiczne Canid

Grupa: #ZamerdaneSpotkania 

Facebook: Owczarek Niemiecki Blog

Instagram: www.instagram.com/zamerdani.pl

Twitter:  Zamerdani

YouTube

 

Leave a Comment

Your email address will not be published.

You may also like

Read More